Dla wielu rodziców największym źródłem stresu przed sprawą w sądzie rodzinnym nie są same przepisy, lecz perspektywa przesłuchania: stanąć przed składem sędziowskim i odpowiadać na pytania dotyczące własnego dziecka. Obawa „co ja tam powiem?” jest naturalna, ale można ją znacząco zmniejszyć, wiedząc, o co sąd zwykle pyta i jakich odpowiedzi oczekuje. Nie chodzi o wyuczone formułki, tylko o to, by mówić konkretnie, rzeczowo i z perspektywy dobra dziecka, a nie samego sporu mię